30 sierpień 2006 16:43

!!!

Kategoria wpisu: Życie

Gdybym mogła cofnąć czas… Wtedy nic złego nigdy by się nie wydarzyło!Cofnęłabym to co piękne i okrutne. Powróciłabym do momentu, kiedy powiedziałam “Basia, miło mi…”.


apsik
10:45

Leniwie, deszczowo i szarawo…

Kategoria wpisu: Życie

Szybko pędzi ten czas. Dopiero zaczęły się te wakacje, które miały dać wytchnienie i satysfakcję, a już rok szkolny się zbliża. Pogoda jest paskudna i psuje wszystkie moje plany.
Powoli zapominam, że były przecież dni radosne, słoneczne i uśmiechnięte! Wspomnienia bledną wraz z moją opalenizną… Kiedy jest mi źle oglądam zdjęcia z wypadu w góry i od razu na świecie robi się bardziej kolorowo. Zbliża się to, co nieuniknione, to co jeszcze tydzień
temu było odległe i nieistotne…


apsik
26 sierpień 2006 22:21

Koniec

Kategoria wpisu: Życie

Mnie już nie ma. Nienawidzę siebie za to, że istnieję i czuję. Nie chcę czuć, nie chcę myśleć. To wszystko przeze mnie. Już nic nie będzie jak dawniej, już nic nie będzie normalnie. Nienawidzę tej pieprzonej obojętności. Chcę nie być.
“Już nie ufam
Nie chcę…”


apsik
23 sierpień 2006 20:15

Nie cierpię powrotów!

Kategoria wpisu: Życie

Bajkowe cztery dni. Tak magiczne, że aż strach było wrócić… Czuję się wypoczęta i naładowana pozytywną energią. Nie pozwoliłam sobie zepsuć tego czasu. Złe myśli i słowa niedopowiedziane nie miały wstępu do mojego serca. Szkoda, że to, co dobre tak szybko się kończy. Pozwiedzałam stare kąty w Wiśle, zaliczyłam dwa szczyty :) . Opalałam się z Anią, jadłam owoce lasu ;) i wściekałam na Tomka ;) (pobudka punkt szósta!). Zrobiliśmy wszystko, żeby cudownie spędzić ten czas i tak też było! Jestem baaaaardzo zadowolona i odliczam dni do kolejnego wyjazdu do Wisły, tym razem mam nadzieję w jeszcze liczniejszym gronie :) .


apsik
17 sierpień 2006 21:03

***

Kategoria wpisu: Życie

…a wtedy sił już brak…


apsik
15 sierpień 2006 18:49

Życiowe zawirowania

Kategoria wpisu: Życie

Długo mnie tu nie było. Spędziłam leniwy tydzień na wisi u babci Doni. Byłam odcięta od większości z przejawów cywilizacji. Nie było mnie tylko tydzień, albo aż… Sporo się zmieniło. Dużo słów niedopowiedzianych i wiele przykrości. W sobotę najprawdopodobniej pojadę w góry. Jakie będą te cztery dni? Gosia zawsze mówi na początku biwaku : “Jakie będą te dni, to zależy od nas. Tylko my o tym decydujemy”. To daje takie cholernie miłe poczucie władzy nad swoim życiem, losem. A ja mam takie idiotyczne wrażenie, że nie decyduję już o niczym, że nic nie zależy ode mnie. Inni ludzie kierują moim życiem, a ja wyrażam na to niemą zgodę. Nie wiem jak będzie. Pozostaje mi uwierzyć innych, albo nauczyć się odrobiny zdrowego egoizmu.
“Jestem, więc nie chcę cierpieć
Jestem, więc wolę nie czuć
Jestem, więc nie chcę cierpieć”
O.N.A “Krzyczę-jestem”


apsik
1 sierpień 2006 21:52

Ufff

Kategoria wpisu: Życie

Przeżyłam cały ten remont, horror z dziećmi w roli głównej, a teraz zamierzam wreszcie odpoczywać :P . W niedzielę wyjeżdżam na tak zwaną wisię, do babci koleżanki. Następnie planuję czterodniowy pobyt w górach ze znajomymi, tymi bliższymi i tymi dalszymi ;) . Tydzień spędzę w domu, bawiąc się w cerbera. Konkretnie to dotrzymując towarzystwa (pilnując ;) ) tacie na czas nieobecności mamy i siostry. Męczące są tegoroczne wakacje. Tak dziwnie upływają, nie potrafię odpoczywać, czuję się ciągle zmęczona, a czas nieubłagalnie pędzi… Dziwnie mi…


apsik