30 kwiecień 2007 22:07
Moja mama mówiła zawsze ‘ nie wiem jeszcze kim będę, ale wiem jedno - będę Kimś’. Ja też chcę być Kimś. Ktoś jest człowiekiem. Ma serce, kocha i uszczęśliwia. Ktoś jest kochany. Moja babcia zawsze wspomina te słowa. Można rzec : chwali się nimi przed innymi! Pokazuje, jak wychowała córkę. Czy moja będzie mogła kiedyś zrobić to samo…? Co będzie wspominać? Tak mało o mnie wie, tak niewiele mówię o sobie. Będę tylko nic nie wnoszącym wspomnieniem i żalem do samej siebie, że nie spróbowałam… Powiedzieć.
‘Zwymiotowało moje serce’
apsik
29 kwiecień 2007 23:31
Podstawię nogę! Tupnę i powiem : ‘koniec! basta!’. Są sobie ludzie. Pozornie wszystko pięknie i ładnie, tylko, że za cholerę nie mogą się zrozumieć! Są na drodze do porozumienia. I wtedy ktoś rezygnuje, znużony ciągłymi staraniami. I wtedy szlag trafia wszystko. I wtedy chce mi się wyć. Subtelne maskowanie tego co złe i okrywanie braku zrozumienia złudnym uśmiechem. No jak to jest do choooinki?! Przecież chcą i próbują. Czasem jeden gest, słowo , jeden dotyk. Działa jak wielki mur. Odgradza. I wtedy znów są samotni. Dlaczego tak nagle zniechęcają się i psują wszystko co takie wyjątkowe? A otworzyć się tak ciężko…
‘Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości
Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości’
apsik
10 kwiecień 2007 21:29
Jutro mój pierwszy duży występ z Teatrem Pantomimy - w Warszawie. Z każdą chwilą wyczuwam bardziej nadchodzącą klęskę… Niech każdy trzyma kciuki ,bo bardzo mi na tym zależy. Spokojnie… Głęboki wdech… I wydech… AAA!!!
apsik
9 kwiecień 2007 10:28
Święta. Wszyscy są dla siebie mili. Za kilka dni wszystko wróci do normy. Znów będzie szaro, egoistycznie i obco. I po co to wszystko ? A wczoraj było tak smutno. Tak milcząco i samotnie. Znienawidzona bezradność.
“A niebo znów na głowę spada mi
I nadziei coraz mniej na słońce
Jak trudno jest zasypiać, budzić się
Gdy imię Twoje echem odbija się od ścian
A te dni ciszy, które dzielą nas
(…) a jutro znowu pójdziemy nad rzekę”
apsik