7 wrzesień 2009 21:56

Wspomnienia nie znikają.

Kategoria wpisu: Życie

A więc jeszcze tu jesteś.

Obserwacja ludzi w czasie tych wakacji bardzo mnie zmieniła. Mój idealizm i wiara w to, że może kochać i żyć ot tak uczciwie, uległy zachwianiu. Patrzyłam na świat z nieco mniej smarkatej perspektywy i miałam ochote schować głowę pod poduszkę. Brak zahamowań, brak wyrzutów sumienia i wszędobylska swoboda przeraziły mnie i równocześnie zafascynowały. Czy nie prościej żyć właśnie ot tak? Lekko i bezproblemowo czerpiąc z życia garściami? Tylko co, jeśli kiedyś, w nocy dopadną nas zmory przeszłości i sumienie zacznie podgryzać w piętę? Przez chwilę nawet poczułam się taka dorosła. I było mi bardzo pięknie - mogłam się nie bać i żyć intensywnie. Chwilę później jednak musiałam wrócić do swojego życia. I nagle zwątpiłam w nie. To, co kiedyś było dla mnie tak ważne wydało mi się puste i bezwartościowe. Przeraziłam się. Przecież wszystko co moje, co składa się na mój codzienny świat nie mogło w ciągu jednej chwili stracić dla mnie na znaczeniu. Teraz próbuję odbudować i poskładać swoją rzeczywistość. Nie jest łatwo. Nie mogłam dłużej żyć chwilą, wolnością absolutną i poczuciem “mogę wszystko!”. Przecież kiedyś mogłabym obudzić się zupełnie sama. Czy warto więc dla kilku chwil szczęścia absolutnego poświęcić wszystko?

“Powrotów nie będzie.” K.N.


apsik